
Prawdopodobnie większość ludzi korzysta z lamp LED do oświetlenia w domu. Ale, podobnie jak wszystkie żarówki, również zawodzą. W 70% błędów sterownik z reguły diody LED nadal działają. Z siedmiu moich używanych lamp tylko jedna miała „sfałszowaną” diodę LED. Już dostałem zamówienie na wypalone lampy lodowe, a pytanie dotyczyło śmieci lub firmy. Sumienie nie pozwoliło mi ich wyrzucić. Mimo to jestem miłośnikiem elektroniki radiowej i mam wykształcenie inżyniera energetycznego. I tak dobrze w pracy, przykuła mnie niepotrzebna lampa z żarówką. Było w nim dużo miejsca, więc postanowiono zrobić pożyteczną rzecz. Ponadto istnieje lampa i lampy lodowe.
Co jest potrzebne:
Spalona lampa ledowa
Żarówka
Zasilacz (sterownik lodu) na 12V 1A
Przewody łączące
Każdy lód do dekoracji
Lutownica
Wiertarka / śrubokręt
Multimetr
Źródło napięcia do weryfikacji (akumulator lub zasilacz)
Kilka śrub i nakrętek
Taśma dwustronna
Lampa
Oryginalnie używana lampa wygląda tak.

Wyrzuciłem górną szklankę jako niepotrzebną i zamiast niej użyłem pleksi. Pleksi jest na stali nierdzewnej i dlatego jest słabo widoczny.

Wytnij i owiń papierem ściernym z jednej strony.
W lampie na starym szkle była taka gumka.

Nie wyrzuciłem tego, może się przydać!
Dzięki płaskiemu szklanemu dyfuzorowi lampa wygląda zupełnie inaczej.

Wysokość lampy wynosi około 5-6 cm.

Żarówki LED
Tutaj, w takich lodowych lampach, postanowiłem „oddychać” drugim życiem.

Nie korzystałem z lamp, w których były 3 diody LED.
Górna matowa okładka jest po prostu skręcona.

Lampa zdemontowana. Tutaj widzimy naszego „nieszczęśliwego” kierowcę, który odmawia pracy!

Ze względu na czystość eksperymentu postanowiłem poszukać podobnego sterownika w alish. Za tę cenę kosztują nieco ponad pół lampy lodowej. Uważam to za niewłaściwe.
A może się myliłem, a dioda LED właśnie się przepaliła? Słabo wierząc w tę teorię, pewnie doprowadzam napięcie 12 V do przewodów zasilających.

Spal !!!!! I tak z całą resztą. Dlaczego się nie palą, kierowca zwykle „lata”. Diody LED w lampie są połączone szeregowo. Tylko w jednej lampie znalazłem przepaloną diodę LED, co jest bardzo dziwne. Po podłączeniu diody LED świecą jasno i dobrze, ale jeśli poczekasz 5 minut, wszystkie 4 diody LED zaczną migać.Dzieje się tak z powodu faktu, że jedna dioda LED krąży wokół i zaczyna „tracić grunt”. Wszystkie migają, ponieważ są połączone szeregowo. Dlatego jeśli zdecydujesz się zrobić lampę z używanych lamp lodowych, zalecamy najpierw podłączyć je do źródła napięcia i pozwolić mu trochę działać. Niestety, nie można wizualnie ustalić, która dioda LED „się popisuje”. Po kolei przylutowałem każdą diodę LED i zastąpiłem ją działającą. Tak obliczone.
Jak widać na zdjęciu, diody LED nie świecą bardzo jasno. Oto gdzie stało się moje pytanie: czy strumień światła jest wystarczający, aby oświetlić przynajmniej korytarz lub łazienkę. Postanowiłem eksperymentować z diodami LED i zobaczyć ich prąd. Więc uczyłem się na uniwersytecie, konieczne jest dokonywanie pomiarów i poprawianie za pomocą wzorów i obliczeń. Nie rozumiem, jak zrobić coś elektrycznego, a nie mierzyć napięcia i prądu. Te wartości są dla mnie święte świętych. Siła amperomierza i woltomierza !!!!!
Wyciągnąłem jedną diodę LED i wlutowałem tam zworkę.

Zwracam się do moich ulubionych pomiarów !!!
Napięcie akumulatora 12,02 V.

Prąd przy 4 diodach wynosi 0,09 A, ha .... groszy.

Prąd przy 3 diodach LED ... ..WHO aż 0,8 A !!!! Tutaj odczyty są bardzo słabo widoczne, na następnym zdjęciu rozwieję wasze wątpliwości!

Rzeczywiście 0,8 A !!!

Po podłączeniu 4 diod LED na 12V, strumień świetlny wynosi około 30% jasności, jaką dał oryginalny sterownik. Oznacza to, że przy natywnym sterowniku 100%, a z akumulatora około 30%.
Po podłączeniu 3 diod LED do 12 w strumieniu świetlnym wyniósł około 60-70% pierwotnej jasności.
3 diody LED zapewniają dobrą jasność, ale także „jedzą” przyzwoity prąd, grzejnik nagrzewa się z chwilą. 4 diody elektroluminescencyjne świecą trochę, prąd zużywa „łagodnie”, grzejnik prawie nie jest ciepły. Moje podejrzenie wkradło się w to, że pierwotne napięcie sterownika lodu wynosiło około 18-20 V. Cóż, w porządku, z tym wynika.
Potem natychmiast pojawiło się pytanie o zasilacz, którym zasilę cały mój przemysł lodowy.
Znalazłem tutaj taki zasilacz lub sterownik do lodu.

Ma maksymalny prąd 1A, więc kwestia 3 lub 4 lodu jest usunięta. Gdy wszystko będzie jasne, nadszedł czas, aby przejść do instalacji.
Wiercę otwory i mocno mocuję zasilacz.

Tak więc 7 sztuk zepsutych lamp lodowych dostało się do moich sieci. Postanowiłem zamontować diody LED wraz z grzejnikami wewnątrz lampy, tym bardziej pozwala na to miejsce.

Byłoby więcej, byłoby lepiej, ale się uda!
Mam wszystko z lodem w kole i przyklejam je klejem!

Podczas klejenia niejasne wątpliwości co do mojego kleju dręczyły mnie, czy się stopi. Wcześniej sprawdziłem jedną lampę podłączoną do akumulatora. Oświeciła przez 5-10 minut i była ledwo ciepła, co dało mi trochę zachęty do używania takiego kleju.
Na środku postanowiłem dodać więcej diod LED, aby nadać mojej lampie piękniejszy wygląd. Aby to zrobić, znalazłem to ....... Nie wiem nawet, jak to nazwać. Materiał jest jak tworzywa sztuczne, ale bardziej miękki.

Wyciąłem taki okrąg.

Natychmiast wyprofiluj na nim dwustronną taśmę.

Proszę bardzo!

Jako oświetlenie dekoracyjne wykorzystuję diody LED wystrzelone ze znaku reklamowego.

Potrzebuję 5 sztuk.

Klej jak lubię!

Udaję, że sprawdzam.

Wszystko pasuje, jest dobrze!
Lutuję drut całym lodem chłodnicy.

Więcej bliżej.

Podnoszę multimetr, przenoszę go do amperomierza i mierzę prąd.
Lód chłodnicy. Prąd 0,4 A

Oświetlenie dekoracyjne. Prąd 0,12 A

Wszyscy razem !!! Prąd 0,45

Jak widać całkowity prąd jest nieco mniejszy niż. jeśli ustnie umieścimy lód chłodnicy i oświetlenie dekoracyjne. Suma wynosi 0,52 A, a dla amperomierza 0,45 A. Zasadniczo chyba tak, ale chciałbym usłyszeć opinię ekspertów !!!!
Łączę i naprawiam wreszcie oświetlenie dekoracyjne.

Przydał się więc gumowy pierścień, położyłem go tak, aby pleksiglas nie dotykał diod LED i wreszcie skręcam

Moje pomiary potwierdzam wzorem.
U = 12V I = 0,5A (prąd pobierany z małym marginesem)
P = I * U 12 * 0,5 = 6 W.
P = 6 W.
Z obliczeń wynika jasno, że moja lampa „trochę” je, ale warto wziąć pod uwagę fakt, że nie świeci ona również słońcem. Dlatego umieszczamy go w małym pokoju.
Cały czas zapominam o osobistej identyfikacji :) Teraz musisz zrobić zdjęcie stojącego logo :).

Wniosek:
Moim zdaniem jest to godne wykorzystanie używanych lamp lodowych.Wiele osób wyrzuca je nie w razie potrzeby, ale bez powodu w zasadzie można zrobić całkiem ładną lampę taką. Jestem pewien, że będzie mi służył przez długi czas!
Wszystkie sukcesy w branży kreatywnej !!!!!!!!!!